| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Add to Technorati Favorites .
poniedziałek, 02 listopada 2009
Wypominki

Dziś wspominamy wszystkich wiernych, którzy odeszli z tego świata. Nie wiemy co się z nimi stało. Ufamy, że Miłosierny Bóg przebacza grzechy. Dziś dzień poświęcony modlitwom za te dusze, które zostały przez Boga zbawione, ale które podczas życia nie odpokutowały grzechów, a obecnie oczyszczają się w czyśćcu. 

Nasza modlitwa zgodnie z naszą wiarą (świętych obcowanie) pomaga duszom czyśćcowym w pokucie. Modlitwy za zmarłych przybierają różne formy. W oktawie Wszystkich Świętych (od 1 do 8 listopada) w kościołach najczęściej spotykamy się z Wypominki – czyli wyczytywaniem imion i nazwisk zmarłych za których trwa modlitwa.

Wypominki trwają oktawę (tydzień), są też wypominki półroczne i roczne. Inną formą modlitwy za zmarłych jest zamówienie intencji Mszalnej. Modlić za zmarłych możemy się również samemu, np. w domu.  

Choć modlitwa za zmarłych trwać powinna cały rok (podczas każdej Mszy Św. modlimy się za zmarłych), to mimo tego Kościół Rzymskokatolicki ustanowił taki dzień. Pierwotnie po to, by chrześcijanie nie sięgali do praktyk pogańskich. Drugi (obecny) wymiar tego święta polega na przypominaniu nam o tych, którzy odeszli.

sobota, 31 października 2009
Świętych obcowanie

1 listopada obchodzimy w Kościele Rzymskokatolickim uroczystość Wszystkich Świętych (a nie w Kościele Katolickim! - np. Grekokatolicy za zmarłych modlą sie w okresie Wielkanocy). Między innymi w ten sposób realizujemy nasza wiarę, tak aby słowa Składu Apostolskiego ...Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny... wypełniły się treścią. 

Świętych obcowanie, to nic innego jak utrzymywanie relacji między nami tu żyjącymi na ziemi, oraz tymi, którzy odeszli z tego świata i przebywają być może już w niebie, a może jeszcze w czyśćcu. 

1 listopada to uroczystość Wszystkich Świętych. Co dzień Kościół wspomina świętych z imienia, jednak jest ich tak wielu, a o wielu nawet nie wiemy i dlatego Kościół ustanowił jeden dzień, gdy wspominamy Wszystkich. Jest to uroczystość radosna.

Wielu z nas jest w błędzie sądząc, że ta uroczystość związana jest z naszymi zmarłymi. Być może też, ale nie możemy mieć pewności, że są świętymi. Dlatego ich dzień obchodzimy w poniedziałek – modląc się za dusze zmarłych.

Tak się jednak porobiło, że zapominamy o Wszystkich Świętych w dniu ich uroczystości, a pamiętamy w tym dniu o naszych bliskich zmarłych. Może nawet przez to trochę marginalizujemy Wszystkich Świętych, którzy już przebywają w niebie? Może w tym dniu powinniśmy zwrócić uwagę na Świętych, a zmarłym uwagę powinniśmy poświęcać na co dzień – modlić się za nich, by przynieść im ulgę w czyśćcu? 

A może dobrze, że chociaż w tym dniu (Wszystkich Świętych) pamiętamy o zmarłych, bo przecież przez cały rok raczej zapominamy?

Dobrze sobie uświadomić w tę uroczystość czym jest modlitwa za zmarłych, którzy oczyszczają się w czyśćcu, czym jest modlitwa za wstawiennictwem świętych, a także czym owo wstawiennictwo świętych jest dla nas i co ono oznacza. 

W wyznaniu wiary papież Paweł VI tłumaczy nam w prosty sposób:
Wierzymy w życie wieczne. Wierzymy, że dusze tych wszystkich, którzy umierają w łasce Chrystusa – czy to dusze mające jeszcze dopełnić ekspiacji przez ogień czyśćcowy, czy też te, które zaraz po rozłączeniu się z ciałem przyjmowane są przez Jezusa, jak dobry łotr, do raju – tworzą lud Boży po śmierci, która zostanie całkowicie zniszczona w dniu zmartwychwstania, kiedy owe dusze połączą się ze swymi ciałami.

Wierzymy, że mnóstwo dusz, które gromadzą się w raju z Jezusem i Maryją, tworzy Kościół niebieski, gdzie zażywając wiecznej szczęśliwości, oglądają Boga takim, jakim jest, a także w różnym stopniu i na różny sposób uczestniczą wespół z aniołami w sprawowaniu Boskiej władzy, przynależnej Chrystusowi uwielbionemu, gdy wstawiają się za nami i wspierają naszą słabość swą braterską pieczołowitością.

Wierzymy w obcowanie wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują na ziemi, którzy po zakończeniu życia doczesnego oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się szczęśliwością niebieską – i że wszyscy łączą się w jeden Kościół; wierzymy również, że w tym obcowaniu mamy skierowaną ku sobie miłość Boga miłosiernego i Jego świętych, którzy zawsze nakłonione mają uszy ku słuchaniu naszych próśb, jak zapewnia nas o tym Jezus: Proście, a otrzymacie.

poniedziałek, 19 października 2009
Powrót do kościoła po apostazji

Każdy w życiu podejmuje wiele decyzji. Raz lepszych, raz gorszych. Czasami chcemy cofnąć czas, by móc pewną decyzję podjąć raz jeszcze, lub całkowicie ją zmienić. Raz się da, innym razem jest już za późno. Ta notatka jest skierowana do tych, którzy wystąpili z Kościoła Katolickiego, są formalnymi apostatami, a chcieliby wrócić do Kościoła Katolickiego i nie wiedzą jak to zrobić. W internecie powstało wiele stron na temat apostazji i tego jak jej dokonać. Łatwo takie informacje odszukać. Trudniej jest odnaleźć odpowiedzi na pytania: czy możliwy jest powrót do kościoła po apostazji i jak powrócić do kościoła po apostazji.

Na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi twierdząco. Do Kościoła Katolickiego wrócić można zawsze. Po apostazji także. By zerwać z apostazją i na nowo stać się katolikiem należy zgłosić się do proboszcza parafii na terenie miejsca zamieszkania. On pokieruje całą procedurą. A wygląda ona tak: 

Apostata musi przejść odpowiednią formację. Wiąże się to lekcjami katechezy i odpowiednim przygotowaniem. Uspakajam, że nie trzeba chodzić na katechezę do szkoły podstawowej. Formę nauki apostata ustala razem z proboszczem. Może to wyglądać tak, że duchowny zada odpowiednią partie materiału do przyswojenia, przedstawi listę lektur, a na końcu odbędzie się coś w rodzaju egzaminu. Nie ma ogólnych rozwiązań przewidzianych dla apostatów. Formacja może przebiegać zupełnie inaczej. Zależne jest to od diecezji, kapłanów i miejscowych zwyczajów. 

Pomyślne przejście tego etapu otwiera formalną drogę do powrotu na łono Kościoła Katolickiego. Proboszcz parafii zwraca się o zdjęcie ekskomuniki do biskupa, który sprawuje władze nad diecezją, którą zamieszkuje apostata. Biskup jeśli dostrzega dobrą wolę powrotu do Kościoła zdejmuję karę z apostaty, a ten na mocy sakramentu pokuty znów staje się katolikiem. Eksapostata musi również publicznie wyznać swoją wiarę.  

Inaczej sprawa wygląda w przypadku zagrożenia życia. Gdy zagrożone jest życie, a apostata ma wolę pojednania się z Bogiem ekskomunika ulega zawieszeniu. Wówczas każdy duchowny może taką osobę wyspowiadać i udzielić jej sakramentu namaszczenia chorych. Jednak, gdy zagrożenie śmierci minie, apostata powinien przejść procedurę, którą opisałem wyżej. Jeśli apostata znajduje się w stanie zagrażającym życiu i niema możliwości spotkania z kapłanem może sam wyznać swoją wiarę, ucałować krzyż lub/i wykonać znak krzyża i prosić Boga o przebaczenie grzechów i liczyć na Boże Miłosierdzie. Tyle. 

W skrócie: Jeśli czujemy, że aktu apostazji dokonaliśmy pochopnie, niepotrzebnie i że popełniliśmy błąd po prostu zwróćmy się do proboszcza. On będzie wiedział jak sprawę pomyślnie załatwić.

czwartek, 09 lipca 2009
Encyklika "Miłość w prawdzie" - cytaty

"[Miłość] Stanowi prawdziwą treść osobistej relacji z Bogiem i bliźnim; jest nie tylko zasadą mikro-relacji: więzi przyjacielskich, rodzinnych, małej grupy, ale także makro relacji: stosunków społecznych, ekonomicznych i politycznych."

"Prawda jest światłem nadającym miłości sens i wartość. Światło to jest światłem rozumu i wiary, dzięki któremu umysł dochodzi do przyrodzonej i nadprzyrodzonej prawdy miłości: odkrywa jej sens oddania się, przyjęcia i komunii. Bez prawdy miłość kończy się na sentymentalizmie. Miłość staje się pustą skorupą, którą można dowolnie wypełnić. W kulturze bez prawdy istnieje ryzyko wypaczenia miłości. Staje się ona łupem emocji oraz przypadkowych opinii jednostek, słowem nadużywanym i zniekształcanym aż po nabranie przeciwnego znaczenia."


"Chrześcijaństwo miłości bez prawdy można łatwo zamienić na magazyn dobrych uczuć, pożytecznych we współżyciu społecznym, lecz marginalnych. W ten sposób nie byłoby już prawdziwego i właściwego miejsca dla Boga w świecie. Miłość pozbawiona prawdy zostaje sprowadzona do środowiska ciasnego i pozbawionego relacji z drugim człowiekiem."

"Każde społeczeństwo opracowuje własny system wymiaru sprawiedliwości. Miłość przewyższa sprawiedliwość, ponieważ kochać to znaczy darować, ofiarować coś mojego drugiemu; ale miłości nie ma nigdy bez sprawiedliwości, która skłania, by dać drugiemu to, co jest jego, co mu się należy z tej racji, że jest i działa. Nie mogę drugiemu «darować» coś z siebie, jeżeli mu nie dam w pierwszym rzędzie tego, co mu się należy zgodnie ze sprawiedliwością."

"Dla ochrony przyrody nie wystarczą działania pobudzające lub hamujące gospodarkę, ani nawet nie wystarczą odpowiednie pouczenia. Są to ważne narzędzia, ale decydującym problemem jest całościowa postawa moralna społeczeństwa. Jeśli nie szanuje się prawa do życia i do naturalnej śmierci, jeśli sztucznym czyni się poczęcie, ciążę i narodziny człowieka, jeśli poświęca się ludzkie embriony na badania, powszechna świadomość w końcu gubi pojęcie ekologii ludzkiej, a wraz z nim pojęcie ekologii środowiska. Jest czymś sprzecznym wzywanie nowych pokoleń do poszanowania środowiska naturalnego, podczas gdy wychowanie i ustawodawstwo nie pomagają im szanować samych siebie."


"Bez Boga człowiek nie wie, dokąd zmierza i nie potrafi nawet zrozumieć tego, kim jest. Wobec olbrzymich problemów rozwoju narodów, które niemal wpędza nas w zniechęcenie i rezygnację, przychodzi nam na pomoc słowo Pana Jezusa Chrystusa, który uświadamia nam: «beze Mnie nic nie możecie uczynić» (J 15, 5) i dodaje odwagi: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20). Wobec rozmiaru pracy, której trzeba się podjąć, podtrzymuje nas wiara w obecność Boga przy tych, którzy gromadzą się w Jego imię i pracują dla sprawiedliwości"

Cały tekst encykliki dostępny jest w zakładkach (pdf), a dla tych, którzy nie lubią dużo czytać, lub nie mają na to czasu, polecam syntezę encykliki, która dostępna jest Tutaj.

Na koniec cytat z Barracka Obamy: "Kościół katolicki zawsze był potężną busolą moralną w kwestiach podziału bogactwa i dania szansy każdemu". Miło choć raz zgodzić się z prezydentem Stanów Zjednoczonych.

wtorek, 07 lipca 2009
Encyklika na czas kryzysu

Tak jak się spodziewałem, w samo południe Watykan ogłosił trzecią encyklikę papieża Benedykta XVI. Encyklika jest dość długa, zawiera około 50 stron. Składa się z sześciu rozdziałów. 

1. Przesłanie Populorum progressio. 2. Rozwój ludzki w naszych czasach. 3. Braterstwo, rozwój ekonomiczny i społeczeństwo obywatelskie. 4. Rozwój ludów, prawa i obowiązki, środowisko. 5. Współpraca rodziny ludzkiej. 6. Rozwój narodów a technika. 

Trzecia encyklika Benedykta XVI odwołuje się na samym wstępie (rozdz. 1) do encykliki Pawła VI Populorum progressio (nazwana traktatem na temat prawa do rozwoju narodów ubogich) i pogłębia niektóre treści zawarte w tamtej encyklice. 

Encyklika została opublikowana również w języku polskim i można ją znaleźć tutaj i w zakładkach po lewej stronie bloga .

 
1 , 2 , 3 , 4