| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Add to Technorati Favorites .
sobota, 28 listopada 2009
Parafia 2.0

Dziś na twitterze pojawił się użytkownik @swtrojca. Pod nazwą profilu kryje się parafia Św. Trójcy z Będzina. Chyba pierwsza parafia rzymskokatolicka w Polsce, która uruchomił swój oficjalny kanał na twitterze. Profil @swtrojca można śledzić klikając Tutaj.

Ciekawe ile jest w Polsce parafii pod wezwaniem Świętej Trójcy? Pewnie wiele, ale najprostsza nazwa użytkownika (swtrojca) przypadła będzińskiej parafii. Powinien być to wyraźny sygnał dla pozostałych. W sieci obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy... 

Księża do roboty! W przeciwnym razie wasze konta na twitterze będą miały długie, trudne do zapamiętania nazwy. 

Parafie! Zakładajcie konta w serwisach społecznościowych, zakładajcie pocztę elektroniczną (i korzystajcie z niej!), zakładajcie strony internetowe. Jak nie potraficie, to twórzcie choćby blogi, gdzie wystarczy tylko pisać, reszta robi się sama.

Internet to doskonałe narzędzie komunikacji bezpośredniej, tu możecie pisać o tym, że teraz odbywają się w parafii rekolekcję, że Msza Św. jest o tej i o tej godzinie. Tu w końcu możecie porozmawiać z wiernymi. Dlaczego większość z was boi się internetu?

poniedziałek, 09 listopada 2009
Express Jasnogórski

PPKS uruchomił nowe połączenie między Warszawą i Częstochową. Autobus dostał ciekawą nazwę - „Express Jasnogórski”. Połączenie autokarowe między stolicą państwa i stolicą duchową jest efektem współpracy PPKS (PKS Warszawa) z Klasztorem Ojców Paulinów. Cena biletu 40 zł w obie strony. W cenie jest zwiedzanie Jasnej Góry z przewodnikiem. Kursy odbywać będą się w soboty. 

Na początku wiadomość lekko mnie zaszokowała. Zapachniało to turystyką religijną przy wykorzystaniu bądź co bądź państwowego przewoźnika. Takie sytuacje rodzą potem niezdrowe komentarze, szczególnie wśród ateistycznej (właściwie antyklerykalnej) braci. Takie harmidry dobrze Kościołowi nie robią. Szkoda więc szarpać się o osiem kursów w miesiącu. A jeśli gra jest świeczki warta, to dlaczego Klasztor nie dogada się z przewoźnikiem prywatnym?

Zdziwiłem się, że inicjatywa wygląda zupełnie odwrotnie. Inicjatorem jest PPKS! To oni wyszli z taką propozycją. Przedstawili projekt władzą zakonu i osiągnięto porozumienie. Wyszło na to, że dzięki częstochowskiemu klasztorowi biznes zrobi PPKS. Zyskają na tym mieszkańcy Warszawy, którzy zyskają komfortowy przejazd za niewielkie pieniądze. Zyska również klasztor przyjmując warszawskich pielgrzymów. 

Dlaczego o tym pisze? Dlatego, że się naczytałem na forach niestworzonych opowieści o tym, jak to Kościół Katolicki wykorzystuje państwowego przewoźnika do nabijania własnej kasy – czyli kolejna seria bajeczek o tym, jak to kościół polskie państwo doi. Wygląda na to, że jest na odwrót. Klasztor nagania klientów pekaesowi. Wychodzi na to, że interes jest dochodowy. Jak się okazało już jeździ „Ekspress Licheński”, a za moment uruchomiany zostanie „Ekspres Łagiewnicki”. To nie koniec. Podobnych połączeń będzie więcej w ramach projektu „Sanktuaria Polskie”. Czy PKS Warszawa nie wykorzystuje w ten sposób Kościoła Katolickiego?

piątek, 16 października 2009
Benedykt XVI w lektyce ?

Pewnie każdy zauważył pewne zmiany w wyglądzie papieża Benedykta XVI w porównaniu do strojów, których używał Jan Paweł II. Liturgiczny styl obecnego papieża jest bardziej klasyczny i nawiązuje do poprzedników Jana Pawła II. 

Zmiany widoczne były od samego początku pontyfikatu. Zaczęło się od paliusza, potem była zmiana pastorału. Benedykt XVI wrócił również do przedsoborowych kap. Po drodze mogliśmy papieża zobaczyć w camauro. Na stałe papież przywrócił czerwony (także kremowy) mucet z podbiciem futra gronostajowego. 

Pojawiły się plotki (nie ma oficjalnego potwierdzenia), że Benedykt XVI planuje przywrócenie Sedia Gestatoria (lektyka) oraz widocznych na zdjęciach flabellum (dwa wysokie wachlarze z piór obok lektyki). 

Powtórzę, że na razie to plotki. Ich stopień zbliżenia do prawdy trudno ocenić. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Benedykt XVI ma zupełnie inny styl liturgiczny od swojego poprzednika plotka może okazać się prawdziwa. 

Pytanie co wy na to? Ja na razie nie umiem udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Lektyka i te wachlarze o wdzięcznej nazwie flabellum przypominają mi bardziej starożytny Egipt niż współczesny Rzym. Z drugiej strony, przez tyle lat te papieskie „instrumenty” były w użyciu i nikomu wówczas nie przeszkadzały. 

Lektyka i te inne sprzęty sprawiają wrażenie przepychu i (dosłownie i w przenośni) pewnego wywyższenia. Trudno znów jednak o przepych i wywyższanie oskarżyć Jana XXIII, Pawła VI czy Jana Pawła I.  

Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Sensownym wydaje się pytanie po co to robić? Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Może ktoś potrafi i odpowie? Na razie nie wiem po co. A jak nie wiem do czego coś służy, to z definicji wydaje mi się to niepotrzebne. 

Na koniec przypomnę, że nikt na razie lektyki nie przywrócił, a ja nie wiem czy w ogóle ktoś o tym myśli. Może to kolejny wymysł dziennikarzy, albo marzenie bardzo konserwatywnych członków Kościoła? Na razie, wyobrażając sobie Benedykta XVI w Sedia Gestatoria, otoczonego flabellum należy zachować ostrożność, a dyskusję sprowadzić należy do rangi gdybologii.

poniedziałek, 07 września 2009
Modlitwa przed seksem

Ludzie modlą się w różnych sytuacjach. Jak się wydaje, modlitwy najczęściej odmawiane są rano i wieczorem. Poniżej jako ciekawostkę (może nie tylko jako ciekawostkę?) wklejam modlitwę wieczorną, choć można odmawiać ją i rano i w południe – zależnie od upodobań.  

"Bóg obdarzył małżonków miłością, która prawdziwie obdarowuje; czułością, która łączy; samoofiarowaniem, które mówi prawdę i nie zawodzi; prawdziwym przebaczeniem; pełnym miłości fizycznym zjednoczeniem, które wyraża radość"

Skoro istnieje modlitwa przed jedzeniem, przed nauką i po nauce, to czemu ma nie być modlitwy przed seksem?
Tekst modlitwy (chyba niepełny) średnio mi się podoba. Czy powinna wogóle istnieć taka modlitwa? Tutaj jest więcej na ten temat.

piątek, 10 lipca 2009
Kryzys finansowy w Watykanie

Jak widać kryzys ekonomiczny dopada wszystkie gospodarki świata. Kryzys nie oszczędził również Watykanu. Dla ekonomi najmniejszego państwa na świecie, ta wiadomość jest tym gorsza, że dziura budżetowa nie oszczędza Watykanu od dłuższego czasu. W 2007 roku, braki w budżecie Stolicy Apostolskiej podobno wynosiły około dziewięciu milionów euro. Jak się podejrzewa rok 2008 również nie należał do udanych. A co finansom Watykanu przyniesie kryzysowy rok 2009? 

Ma być nie wesoło, a pewne jest, że dziura budżetowa z poprzednich lat zostanie znaczniej powiększona. Analitycy "Il Giornale" spekulują, że do tak kiepskich wyników finansowych rękę przyłożył Polak - kardynał Edmund Szoka – Gubernator Państwa Watykańskiego do 2006 roku. 

Ten watykański urzędnik mający polskie korzenie, a pochodzący z USA źle zainwestował pieniądze. Trudno go o to obwiniać, bo problemy z ogromnymi aktywami umieszczonymi w amerykańskim banku Goldman Sachs zaczęły się z chwilą erupcji kryzysu, a więc w czasie, gdy poczciwy kardynał Szoka był już na emeryturze. Nie wiem więc, dlaczego "Il Giornale" o złe inwestowanie nie oskarżył arcybiskupa Giovanni Lajolo obecnego (od 2006) Gubernatora Państwa Watykańskiego, przecież to za jego kadencji cena papierów wartościowych Watykanu gwałtownie spadła? 

Dziennikarze winę za watykański kryzys ekonomiczny zrzucili na sędziwego wiekiem kardynała emeryta. Choć na poważnym inwestowaniu kapitału znam się słabo, to chyba mogę śmiało napisać, że proces inwestowania ma raczej charakter dynamiczny, niż statyczny, a pieniądze zainwestowane przed rokiem 2006 mogły być w późniejszym okresie wsadzone do innego worka inwestycyjnego. Tego jednak następcy Szoki nie zrobili.  

Winę za kryzys ekonomiczny w Watykanie zrzuca się również na skandale seksualne. Szczególnie te w USA. Jak twierdzą znawcy problematyki, po ujawnieniu skandali datki charytatywne ze strony amerykańskich wiernych nie płynęły już tak dużym strumieniem, jak to było przedtem. 

Szacowana na 15 milionów euro, obecna dziura budżetowa wynika z wielu wydatków. Wiele pieniędzy kosztowały mnogie remonty i konserwacje licznych dzieł sztuki, które znajdują się na terenie Watykanu.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że kryzys dotknął swoimi mackami cały świat. Także kieszenie wyznawców wiary katolickiej zaczęły się kurczyć, a wielu wiernych, każdy ofiarowany kościołowi cent starannie ogląda, zanim wrzuci go na tace. Przykład Watykanu pokazuje, że nawet tam panują globalne prawa rynku. (Na marginesie: wyjątek stanowi Polska, wg. naszego rzadu.) 

Jedną z kolejnych przyczyn załamania się kościelnych finansów są watykańskie media, które ukazując się bez reklam siłą rzeczy musiały być "inwestycją" z góry spisaną na przynoszenie strat. Przedtem straty były wyrównywane z pozostałych dochodów. Od lipca tego roku zwyczaj doinwestowania uległ zmianie. Radio Watykańskie zaczęło nadawać reklamy. Pierwszym reklamodawcą został energetyczny gigant. Firma Enel wykupiła półroczną emisje reklam na falach Radia Watykańskiego za sumę 180 tysięcy euro.

Niektóre media wieszczyły w tytułach dużymi, wytłuszczonymi literami bankructwo Watykanu. Tak źle nie będzie. Jak szacują eksperci, majątek Państwa kościelnego składa się z 340 milionów euro w obcych walutach, 520 milionów euro w akcjach i obligacjach oraz 19 milionów euro zatopionych w ważących około tony sztabkach złota. Do tego trzeba doliczyć liczne nieruchomości. Rzekomo całość majątku oszacowano na kwotę półtora miliarda euro. 

Na koniec warto przypomnieć, że wiele danych na temat watykańskich finansów należy do świata spekulacji i szacunków ekonomistów. Na ile zgodne są one z prawdą? Niewiadomo. Z pewnością kalkulacje zawierają wiele błędów. Chociażby dlatego, że metodologia obliczania budżetu Watykanu nie jest taka sama jak w innych państwach. 

W tym przypadku mamy do czynienia z budżetem Stolicy Apostolskiej i budżetem Watykanu, bo choć mało kto o tym wie, te dwa podmioty nie są jednym organizmem państwowym. Stolica Apostolska i Watykan to dwa różne podmioty prawa międzynarodowego, choć połączone są ze sobą unią personalną i funkcjonalną, to budżety mają osobne. Jak kryzys finansowy faktycznie wpłynął na system ekonomiczny Watykanu? Dowiemy się w przyszłym roku.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7