| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Add to Technorati Favorites .
piątek, 06 listopada 2009
Ciepłe, katolickie kluchy

Często zdarza się, że z religijnych symboli się drwi. Najczęściej drwiny ukrywa się pod szeroko rozumianym pojęciem sztuki, odwołując się do jej wolności i nietykalności. Gdy na krzyżu wiesza się męskie genitalia, a ktoś protestuje, to jest barbarzyńcom, który chce ograniczyć twórczą wolność. 

Oszołomem i katolickim pieniaczem jest ktoś, kto oburza się na marketingowe sztuczki. Jak można czuć się obrażonym za okładkę Machiny, gdzie umieszczono wizerunek Matki Boskiej z twarzą piosenkarki Madonny, trzymającej na rękach swoją córkę. Co z tego, że okładka do złudzenia przypominała obraz jasnogórski?

Darcie i bezczeszczenie Pisma Świętego na scenie podczas koncertów, choć nieładne, to przecież katolicy (chrześcijanie też) nie powinni się za to gniewać, nie powinno ich to również urażać. To taki niewinny performance. 

Nic złego niema w niewinnej reklamie, której celem jest podniesienie nakładu i większa sprzedaż pisma. miesięcznik Focus chciał może tylko przypomnieć o swoim istnieniu. Metoda może niepoważna, ale żeby się od razu gniewać! 

Chrześcijanie coraz częściej tak reagują. Mało co jest w stanie nas obrazić. Sądzę, że wpływ na to miało (niestety) wiele autorytetów. Często sugerowano nam, żeby się takimi zachowaniami nie oburzać, przemilczeń, nie rozwlekać tematu etc. I tak się daliśmy wychować na ciepłe, katolickie kluchy. Staliśmy się (w potocznym znaczeniu) spolegliwi. Tacy akuratni. Do rany przyłóż. Często nawet dziwiliśmy się, że antychrześcijańska okładka może kogoś obrażać. (w tym miejscu również wyznaje - mea maxima culpa!) 

Czas na zmiany. Trzeba jasno mówić co nas obraża, a co nie! Nikt, nigdy niedoceniał naszej spolegliwości. Chcieliśmy być lubiani przez wszystkich.. Nie udało się, bo nie mogło się udać. Skoro kogoś obraża krzyż, to jak mają mnie nie obrażać ukrzyżowane męskie genitalia? 

Pora przejrzeć na oczy. Często spotykany na ścianach bloków antysemicki motyw - Gwiazda Dawida powieszona na szubienicy to, to samo, co wmontowana twarz piosenkarki w ikonę, czy wiszący na krzyżu penis. I to i to jest przebrzydłe i niegodziwe. Równie podłe jest uznawania krzyża za symbol, który może kogoś urażać!

czwartek, 29 października 2009
Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

Wielokrotnie pisałem o prześladowaniu chrześcijan w Indiach, narzekając przy tym na brak zainteresowania tą problematyką środków masowego komunikowania. Kto o sprawie nie ma pojęcia (niech podziękuje mediom), a garstkę informacji znajdzie na tym blogu. Wystarczy kliknąć w kategorię /chrystianofobia/ u góry bloga. 

Do tematu wracam, ponieważ niebawem Polskę odwiedzi Indyjski arcybiskup Raphael Cheenath, który był świadkiem pogromów chrześcijan w Orisie. Arcybiskup będzie przebywał w Polsce od 2 do 13 listopada. Do polski został zaproszony przez stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. 

Arcybiskup będzie gościem w wielu polskich diecezjach, ale co najważniejsze będzie głównym gościem dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym. 8 listopada arcybiskup będzie gościem programu „Między Ziemią, a Niebem”. 

Telewizja Polska objęła Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym patronatem medialnym i w dniach od 4-8 listopada będzie emitować spoty przedstawiające problem prześladowań chrześcijan.

Dla nas temat fizycznego prześladowania (morderstwa, gwałty, przemoc) chrześcijan wydaje się czymś kuriozalnym. Jeśli z czymś taka sytuacja nam się kojarzy to pewnie z czasami pierwszych chrześcijan i lekturą „Quo Vadis”. Tymczasem sytuacja wszystkich chrześcijan w świecie jest najgorsza. Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą wyznaniową na świecie. Dobrze zdać sobie z tego sprawę siedząc w ogrzewanym kościele, narzekając na zabrudzone klęczniki. 

Głosem wszystkich prześladowanych chrześcijan stał się Watykan, a ściślej przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ abp Migliore. Na forum ONZ mówił:

„Niestety żadna religia nie jest dziś wolna od dyskryminacji, której przypadki odnotowuje się coraz częściej. Dobrze udokumentowany jest fakt, że chrześcijanie różnych wyznań to grupa religijna najbardziej dyskryminowana. Ponad 200 mln z nich znajduje się w trudnych sytuacjach ze względu na powodujące ich dyskryminację struktury prawne i kulturowe (...) ostatnich miesiącach ataki na wspólnoty chrześcijańskiej w krajach Azji i Bliskiego Wschodu. Wielu chrześcijan zabito lub zraniono, spalono ich kościoły i domy”

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym to świetna inicjatywa, która nagłośni problemy naszych współbraci w świcie. Cieszę się, że do akcji przyłączyła się TVP w której będą emitowane spoty. Dziś nawet największe ludzkie dramaty, gdy nie są podparte marketingową otoczką to nie istnieją w ludzkiej świadomości. Niestety.

środa, 07 października 2009
Nowy Antyklerykalizm

W Paryżu, podczas sesji plenarnej Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), ciekawy referat wygłosił Przewodniczący Episkopatu Włoch kard. Angelo Bagnasco. Zwrócił hierarchom, a pośrednio wszystkim katolikom uwagę na fakt powstania nowego zjawiska, które kardynał Bagnasco nazwał Nowym Antyklerykalizmem. 

Dla uporządkowania sprawy, na początek za wikipedią podaje definicje: antyklerykalizm jest ideologią społeczno-polityczną przeciwstawną, wrogą, agresywną wobec klerykalizmu, krytyczną wobec autorytetu lub domniemanej władzy kleru i duchowieństwa (stąd nazwa) w przestrzeni publicznej poza miejscami kultu. 

Definicja antyklerykała sprowadza się do dobrze znanej nam krytyki każdej wypowiedzi duchowieństwa w kwestiach społeczno – politycznych. Nazwisk czołowych, polskich antyklerykałów wymieniać nie muszę. Każdy wie o kogo chodzi. Ich wypowiedzi o klerze są klasycznym wypełnieniem powyższej definicji. 

Istota demokracji jest taka, że każdy ma prawo do własnych poglądów. Są ludzi uznający autorytet duchownych i są antyklerykałowie. Dwa nurty, stojące na przeciwległych biegunach. Wszystko jest w najlepszym porządku, gdy oba podejścia istnieją w debacie publicznej na równych zasadach. Problem zaczyna się tam, gdzie zaczyna się dominacja jednej strony. Klerykalnej, lub antyklerykalnej. 

Nowy antyklerykalizm jest wynikiem dominacji środowisk i poglądów antyklerykalnych. Polega na nie reprezentowaniu faktycznego stanowiska Kościoła w danych kwestiach i sprowadza się do prezentowania stanowiska przeinaczonego (fałszywego). 

Czasami dzieje się to nieświadomie. Wielu dziennikarskich ignorantów nie mając pojęcia o zasadach panujących w kościele serwuje nam monstrualne głupoty w informacjach, a co gorsza w komentarzach. Niestety wielu dziennikarzy robi to świadomie – wtedy mamy do czynienia z prawdziwym nowym antyklerykalizmem, który skrywany jest pod płaszczykiem troski, sugestii i porad. Pozbawiony jest agresji i napastliwości. Wydaje się przychylny kościołowi. Jest jak fałszywy przyjaciel. 

Takich „wujków dobra rada” jest  (nie tylko mediach!) wielu. Większość z nich uważa się za katolików, ale jednocześnie są za aborcją lub pracują w mediach, które aborcję popierają. Nie mają nic przeciwko in vitro, a biskupów, którzy sprzeciwiają się tej metodzie przedstawiają jako nieludzkich i nieczułych na los bezdzietnych. Można by tak mnożyć przykłady.

Nowy Antyklerykał (potrzeba tu nowej nazwy [postantyklerykał?]) to ktoś bardzo nie uczciwy, a jednocześnie chcący uchodzić za uczciwego. To ktoś, kto chce namieszać mówiąc, że można o pewnej kwestii myśleć inaczej niż hierarchia, a jednocześnie być katolikiem. To ktoś gorszy (dla katolika) od antyklerykała, bo ten nie skrywa swoich prawdziwych intencji i poglądów.

piątek, 20 lutego 2009
Żydowskie poczucie humoru

W programie wyemitowanym na początku tygodnia izraelski satyryk Jair Szlein powiedział żartobliwym tonem, że "chrześcijanie negują holokaust, więc ja chcę zanegować chrześcijaństwo". - Ktoś powinien im dać nauczkę - dodał. Następnie pokazano krótkie skecze, w których padły m.in. słowa, że "Jezus umarł w wieku 40 lat, bo był gruby", a Maria zaszła "w ciążę w wieku 15 lat z kolegą z klasy". – czytamy na portalu onet.pl

Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wypowiedzieć Izraelowi Wojny. Na pewno trzeba zerwać stosunki dyplomatyczne i zażądać wydalenia Jaira Szleina ze wspólnoty judaistycznej. A tak zupełnie na poważnie, to Jair Szlein powinien po prostu przeprosić. Urządzanie sobie jaj z czyjejś wiary, tylko po to, aby zaprotestować przeciw biskupowi o idiotycznych poglądach jest Żenujące.

sobota, 14 lutego 2009
Walentynkowy wirus

14 luty – wspomnienie świętego Walentego – tak zwane „walentynki”. Jeśli chciałbyś/chciałbyś swojej miłości powiedzieć w tym dniu: „Bóg kocha Ciebie dzisiaj... i ja też” to nierób tego przy produktach czekoladowych firmy „Milka”. Owa firma uważa takie słowa za niewłaściwe.

Producent czekolady „Milka”, zorganizował konkurs pod nazwą „Miłosne grafitti”. W ośmiu miastach polski, na osiemdziesięciu przystankach autobusowych zawisną zwycięskie hasła konkursu. Hasło: „Bóg kocha Ciebie dzisiaj... i ja też” szansę na realną wygraną straciło. Organizator konkursu uznał, że ... no właśnie co uznał, bo nie wiem? W każdym bądź razie, hasło według organizatora podpada pod ten paragraf regulaminu:

„Kategorycznie zabronione jest nadsyłanie Życzeń zawierających treści o charakterze bezprawnym, naruszających w jakikolwiek sposób obowiązujące prawo, wulgaryzmy, treści wzywające do nienawiści rasowej, etnicznej, wyznaniowej, zawierających treści pornograficzne, pochwalających faszyzm, nazizm, komunizm, propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających prawa innych osób.”

Wirus Chrystianofobii zainfekował producenta czekolady. Jeśli ktoś Boga stawia obok treści o charakterze bezprawnym, obok nazistów i komunistów, jeśli ktoś uważa, że Bóg narusza obowiązujące prawo, jeśli ktoś uważa, że Bóg (stwórca wszystkich ludzi) wzywa do nienawiści rasowej, etnicznej czy wyznaniowej - to musi być zainfekowany tym paskudnym wirusem. Wniosek: ludzie wierzący nie mogą brać udziału w konkursach. Chyba, że swoją wiarę na chwilę schowają do kieszeni i nie zamanifestują jej w treści konkursowej, a to wszystko przez chory, zawirusowany chrystianofobią regulamin konkursu. 

PS.1: Ta notatka również zostanie przesłana na konkurs i zostanie poddana osądowi jury. Mam nadzieje, że szacowne jury cieszy się dobrym zdrowiem. 

PS.2: Tym wszystkim, którym nie podoba się usilnie narzucana przez sprzedawców wizja obchodzenia Walentynek, polecam artykuł Zrezygnuj z seksu w walentynki - o nieco alternatywnej wizji obchodzenia tego dnia.  

PS.3: Dziś w kościele wspominamy przede wszystkim patronów europy – świętych Cyryla i Metodego.  

 
1 , 2 , 3 , 4