| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Add to Technorati Favorites .
sobota, 24 kwietnia 2010
Chcą papieża wsadzić do kryminału

Katastrofa samolotu pod Smoleńskiem zdominowała tematykę medialnych doniesień i komentarzy. Ominęła nas fala informacji o pedofilskim skandalu w Kościele Katolickim i jego reperkusjach. Choć kościołowi w wielu przypadkach należą się słowa krytyki, to jej zakres robi się coraz bardziej kuriozalny.

Jako przykład kuriozum przytoczę za prasą katolicką opinię jednego z angielskich prawników. I nie jest to głos podrzędnej „papugi” chcącej zrobić sobie darmową reklamę. To opinia prawnika współpracującego z Organizacją Narodów Zjednoczonych, oraz byłego sędziego orzekającego w sądzie specjalnym do spraw zbrodni przeciw ludzkości.

Geoffrey Robertson, bo o nim jest mowa, zaapelował do władz Wielkiej Brytanii o zaaresztowanie papieża Benedykta XVI podczas jego wrześniowej pielgrzymki na wyspy. Według Robertsona papież mógłby zostać potraktowany jak Slobodan Milosević i oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości. Sądzić papież miałby Międzynarodowy Trybunał Karny za tuszowani zbrodni przeciw molestowanym dzieciom.

Jesteśmy niejako wyizolowani od informacji, które po za granicami naszego kraju rozpalają opinię publiczną. Jednak świadomi tego faktu winni jesteśmy papieżowi wsparcie. Dlatego apeluje do wszystkich o podpisanie się pod treścią poniższego listu:

Wasza Świątobliwość

My, polscy katolicy, przekazujemy Ci, Ojcze Święty wyrazy solidarności i modlitewnej więzi. Dzielimy ból spowodowany bezprecedensowym atakiem medialnym. Insynuacje o ukrywaniu czy tuszowaniu przez Waszą Świątobliwość bolesnych przypadków nadużyć duchowieństwa, traktujemy jako bezpodstawny atak na osobę i godność Następcy św. Piotra. Jesteśmy przekonani, że Kościół jest dziś tak silnie atakowany, gdyż w epoce relatywizmu ma odwagę zło nazywać po imieniu, pozostając punktem oparcia dla setek milionów ludzi.

Zapewniamy o naszej modlitewnej więzi ufając, iż świadectwo prawdy i cierpienia Ojca Świętego ściślej zjednoczy całą wspólnotę wierzących. Wyrażamy nadzieję, że płynący czas pozwoli obiektywnie ocenić wszystko, co uczynił Ojciec Święty dla pełnego ukazania prawdy o dramatach ludzkiego grzechu, także grzechu popełnionego przez duchownych.

Wierzymy w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Grzech jest zdradą Chrystusa i Kościoła, który pomimo ludzkich słabości jest narzędziem Zbawienia. Ujawnione grzechy kapłanów nie zachwieją naszego zaufania do Kościoła - Ciała Chrystusa. Wyrażamy nadzieję, że podejmowane przez Waszą Świątobliwość działania przyczynią się do odrodzenia Kościoła w pełni Bożej prawdy, która zawsze ma charakter wyzwalający.

Zapewniamy o żarliwych modlitwach w intencji Waszej Świątobliwości, przekazując z serca płynące gratulacje z okazji 5. rocznicy wyboru na Stolicę św. Piotra.

List można podpisać klikając Tutaj.

piątek, 25 września 2009
Hiszpania nie zdołała potępić papieża.

Kiedyś francuski prezydent Jacques Chirac nieładnie skomentował pewne posunięcia polskiego rządu związane z polityką zagraniczną mówiąc, że „Polska straciła dobrą okazję by siedzieć cicho”. Dziś ja nieco parafrazując komentarz Chirac ładnie skomentuje pewną decyzję hiszpańskiego parlamentu, który skorzystał z okazji i się doszczętnie nie zbłaźnił. 

Nie zbłaźnił się bo: Komisja hiszpańskiego parlamentu odrzuciła projekt potępienia Benedykta XVI za słowa o użyciu prezerwatywy w zwalczaniu AIDS. 

Propozycja potępienia papieża Benedykta XVI została zgłoszona w parlamencie przy wielkim szumie medialnym zorganizowanym przez komunistów i partię zielonych. Za POTĘPIENIEM Benedykta XVI głosował jeden parlamentarzysta. Reszta głosowała przeciw. Rządzący obecnie socjaliści wstrzymali się od głosu. 

Niech mi ktoś jeszcze powie/napisze że polski parlament ośmiesza się w oczach międzynarodowej opinii publicznej debatując nad różnego rodzaju uchwałami historycznymi to go wyśmieje.

poniedziałek, 30 marca 2009
Prezerwatywa z papieżem

Dla zachodu prezerwatywa stała niemal dogmatem, którego należy zawzięcie bronić. Wszystkie metody są dozwolone. Tym razem papież trafił na opakowanie prezerwatyw. Strach myśleć co będzie dalej. Erotyczne gadżety? 

Prezerwatywa z wizerunkiem papieża 

O ile akcje typu wysłanie prezerwatyw do Watykanu są żałosne i budzą moje politowanie dla pomysłodawców, to umieszczenie wizerunku papieża na prezerwatywach jest OBRAŻANIEM MNIE oraz WIELU INNYCH KATOLIKÓW. 

poniedziałek, 16 marca 2009
Blog Papieża

Papież docenił rolę internetu. Kolejnym krokiem papieża, powinno być prowadzenie bloga. Gdyby papież miał swoje miejsce w sieci, mógłby od razu reagować na wiele wydarzeń dzisiejszego świata. Kościół mógłby uniknąć wielu niepotrzebnych debat, choćby tej ostatniej o lefebrystach. Od razu wiedzielibyśmy, że zdjęcie ekskomuniki to gest pojednania, a nie zakwestionowanie Soboru watykańskiego II. 

W zeszłym tygodniu papież skierował na ręce biskupów list, w którym niejako tłumaczył się ze zdjęcia ekskomuniki z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X.

Jak stwierdził Benedykt XVI "śledząc informacje dostępne w internecie można było uniknąć pewnych błędów [papież] zapewnia, że Stolica Apostolska będzie zwracała większą uwagę na to źródło wiadomości"

List został dobrze przyjęty przez biskupów. Szczególnie tych, dla których zdjęcie ekskomuniki było poważnym błędem.

Gdyby papież odważył się na prowadzenie bloga, mógłby w nim tłumaczyć swoje decyzje – te dobrze i źle komentowane. Choć blog papieża, to póki co odległa perspektywa następnych pontyfikatów, to miło by było się wcześniej zaskoczyć. Pozostaje tylko pytanie, czy papieżowi wypada?

piątek, 23 stycznia 2009
Papież na Youtube

Watykan zawarł umowę z Google. Od dziś papież będzie miał swój kanał w popularnym serwisie Youtube. Co tydzień będą zamieszczane nowe fragmenty papieskich przemówień. Materiały filmowe będą dostępne w czterech językach. Niestety wśród nich brak języka polskiego. Trudno, jakoś sobie poradzimy. 
 
Papież dostrzegł, że internet jest dziś najlepszym środkiem komunikacji. Pewnie dlatego wyraził zgodę na otwarcie oficjalnego kanału Watykanu w serwisie Youtube. Co tygodniowe spotkania Benedykta XVI z internautami nie będą miały formy wideoblogu. Częściej będą to nagrania przemówień papieża, wygłaszanych z różnych okazji. Szkoda, bo słowa skierowane bezpośrednio do użytkowników internetu byłyby bardziej wyjątkowe. Na początek dobre i to.

Pewnie za niedługo pojawią się kolejne filmiki zainspirowane przemówieniami papieża. Będą różnego rodzaju miksy, teledyski i inne prześmiewcze materiały. Czegoś podobnego doczekał się biskup A. Długosz. Wystarczy w wyszukiwarkę na Youtube wpisać hasło „Chrześcijanin tańczy”, żeby się przekonać co mam na myśli. 

Biskup Długosz nie jest osamotniony. Pełno jest innych filmów, które z katolikami obchodzą się dość brutalnie. Wielkim pozytywem internetowej ofensywy Watykanu będzie to, że oprócz paszkwili dostępne będą również oficjalne materiały Stolicy Apostolskiej. 

Nawiązując do poprzedniej notatki o Cathoogle warto zauważyć, że Watykan nie stworzył swojego Cathotube, a skorzystał z tego co już istnieje - Watykan i jego YouTube

 
1 , 2